niedziela, 08 listopada 2009
pojawiam się i znikam

Tak to już ostatnio ze mną jest pojawiam się i znikam. Niestety. Od jakiś dwuch tygodni mam duuuzy problem z komputerem. Mam nadziej, że jak wszystko pójdzie dobrze to za tydzień juz wreszcie bedzie on sprawny. Teraz akurat dobra koleżanka pozwoliła mi skorzystać ze swojego.

Pozdrawam i mam nadzieje ze w piątek juz zasiąde przed swoim komputerem ;)

17:56, emma001
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 19 października 2009
Jesienny pocieszyciel

Niezmiernie ucieszylo mnie dzisiajsze słońce. Ledwo co skończyło się lato a ja już za nim tęsknie. Mam po dziurki w nosie zimna i deszczu, mimo że się jeszcze na dobre nie zaczeło. Jedynie co mnie cieszy w tej pogodzie to buszowanie po sklepach z kozakami. Od dłuższego czasu mam jakiegos fioła na punkcie butów.W wakacje latałam i szukałam sandałków, we wrzesniu półbutów a teraz wariuje na widok kozaków. Gdyby nie kosmiczne ceny butów to miałabym chyba tysiące par. Różnokolorowych i rzecz jasna wysokich. Podczas takiej pogody lubie także wieczory z dobrym filmem na dvd i kubkiem ulubionej herbaty lub gorącej czekolady. W piątek zrobiłam sobie taki wieczór. Puściłam film "wyznania zakupoholiczki" i siedziałam wtulona w ciepły sweter z herbata toffie. Achhh musze sobie takie przyjemności fundować częsciej, mimo braku czasu.

Makaron, który zrobiłam sobie niedawno poprawił mi nastrój. Nie dośc że był pyszny to jeszcze wspaniale wygladał. Uwielbiam kiedy makaron robi się fioletowy od jagód. Wszystko miało takie piękne koloru. W zwiazku z tym, że przy takiej pogodzie łatwo o przeziebienia, dla wzmocnienia odporności dodałam troche miodu. Zachęcam wszysich do chwilowego powrotu do lata ;)

Makaron

kilka truskawek

pół banana

garść jagód

2 łyżki miodu (można wiecej)

troche cukru wanilinowego

jogurt naturalny

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Jogurt naturalny mieszamy z cukrem wanilinowym i miodem. Banana kroimy na plasterki. Jagody i truskawki rozmrazamy w mikrofali(uzyskujemy wtedy fajny sok;)) Na makaron wykladamy posłodzony jogurt. Na jogurt banany, truskawki oraz jagody(nie wlewamy soku z owoców który powstał w miseczce podczas rozmrazania, ale nie przelewamy takze przez sitko. Nakładając jagody troche soku ma się nam dostac do makaronu ;).

17:11, emma001
Link Komentarze (9) »
niedziela, 11 października 2009
sernik z ananasem

Witam wszystkich i przepraszam za tą moją długa i niezapowiedziana przerwę. Najpierw miałam  problemy z komputerem, pózniej klasowy wyjazd i teraz dała  sobie jeszcze dodatkowy tydzień urlopu. Czas mija mi strasznie szybko. Jeszcze niedawno były wakacje a tu juz dzisiaj dziesiąty  października.  Październik to chyba miesiąc który lubie najmniej, wraz z listopadem. Przeraza mnie wstawanie rano, gdy za oknem jeszcze ciemno. Patrze na zegarek i nastawiam kolejne drzemki do momentu aż zorientuje się, że powinnam juz od pewnego czasu być na nogach. Zrywam sie wtedy szybko i wszystko robię w biegu. Nie mam ani sekundy spokoju. Wychodze z domu i jest mi zimno. Mimo iż jest pażdziernik to nosze już zimową kurtkę, jednak nadal jest mi zimno. Pociesza mnie jedynie myśl, że juz coraz bliżej świąt. A skoro jstesmy już w temacie świat... We wtorek poszłam na zakupy do lidla. Przy kasach o mało szczena mi nie opadła jak zobaczyłam.... świąteczne słodycze. Od zawsze w slepach choinki, bombki itp są dużo przed czasem ale żeby na początku listopada? to juz lekka przesada.

 SERNIK Z ANANASEM:

Składniki:

Na ciasto:

3 szklanki mąki

kostka margaryny

5 zółtek

3 łyżeczki proszku do pieczenia

3/4 szklanki cukru

Na mase serową:

500g białego sera

jajko

1 budyń śmietankowu

1/2 szklanki cukry pudru

1/2 kostki masła

Dodatkowo:

5 białek

szlanka cukru

puszka ananasów

 

Ciasto: Mąke z proszkiem przesiekać z masłem. Dodaż zółtka, cukier. Ugnieść. Podzielić na dwie częsci. Jedną rozwałkować i przelożyć na blaszke, drugą schować do zamrazalnika.

Masa serowa: Składniki utrzeć na jednolity gładki krem. Przelać na blaszkę (na wczescniej wyłozone ciasto). Ananasy pokroić na drobne kawałki i rozłożyc na wierzchu.

Białka ubić z cukrem na sztywną pianę i rozsmarować na wyłożonych wczesniej ananasach.

Drugą częsc ciasta wyjmujemy z zamrazalnika i trzemy na tarce  o dużych oczkach na piane z białek. Wstawić do piekarika na około 50 minut w temperraturze 180stopni

Cernik bierze udział w:

18:57, emma001
Link Komentarze (16) »
sobota, 29 sierpnia 2009
Ucierane z borówkami

Ostatnio polubiłam ploteczki na durszlaku.  Niedawno zastanawiałam się jakie by tu zrobić ciasto. Miało być albo z borówkami albo ze śliwkami. W końcu zrobiłam ucierane z borówkami, które poleciła mi Kasia(własnie poprzez forum na durszlaku) Jest ono bardzo dobre i szybko się robi. Wszystkim bardzo smakowało i bardzo szybko znikło z blachy. Tak szybko, że zdąrzyłam zrobić zaledwie pare zdjęć. Kasiu dziękuje za pomoc ;).

300g mąki

200g masła

200g cukru

4 jajka

1 budyń waniliowy

3 łyżki mleka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

borówki (można zastąpi innymi owocami, np u Kasiu było z rabarbarem ;))

Miękkie masło ucieramy z cukrem. Dodajemy jajka i 3 łyzki mleka. Mąke przesiewamy z proszkiem do pieczenia i budyniem. Dodajemy do masy. Ubijamy do uzyskania jednolitej masy. Do blaszki przekładamy ciasto a na wierzch układamy owoce (można je posypać cukrem). Pieczemy 60 minut w tempetarurze 180 stopni

czwartek, 27 sierpnia 2009
Niskokaloryczne drożdzowe

Każdy z nas ma swoje ulubione miejsce na ziemi, gdzie może siedzieć całymi dniami i nocami. Ja też mam. W borach tucholskich, nad jeziorem na pomoście. Szczególnie uwielbiam to miejsce wieczorem. Wtedy jest cicho a widoki jeszcze piękniejsze. Uwielbiam patrzeć na te pomarańczowe niebo podczas zachodu słońca, zachodzące na zielone choinki na drugim brzegu. Patrzeć jak niebo zmienia odcienie. Siedząc i mocząc nogi w cieplutkiej wodzie, a od czasu do czasu pomachac i pochlapać nogami, patrząc jak tworzy sie piana a kropelki rozpryskują na wszystkie strony. Za tym właśnie tęsknie i na to cały rok czekam.

NISKOKALORYCZNE DROŻDŻOWE

Ta nazwa brzmi wystarczająco przekonując, żebym mogła je upieć i upiekłam. Myśle że dla wiekszości z nas to działa jak magnez. Bez wyrzutów sumienia możemy wtedy zjeść dwa kawałki a to przecież lubimy prawda? ;)

200ml mleka

125g cukru

42g drożdzy

400g mąki

75g masła albo margaryny

1 jajko

owoce- w moim przypadku truskawki (bardzo dobre będą też sliwki ;))

 Podgrzać 50ml mleka a potem rozpuścić w nim 1 łyżeczke cukru i drożdze. Do miski wsypac mąke, zrobić w niej dołek i wlać tam rozpuszczone drożdze. Wymieszać z niewielką ilością mąki i pozostawić do wyrośniecia ( krótko). Masło roztopić i dodać pozostałe mleko. Wymieszać zacier drożdżowy. Dodać do niego 3 łyzki cukru i jajko. Ugnieśc na gładkie ciasto. Przykrć i pozostawić napół godziny w ciepłym miejscu. Blaszke wysmarować masłem i posypać bułką tartą. Ciasto wyłożyć na blache. Owoce umyć i poukładać na wierzchu. Piec ok 40 min w temp 200 stopni

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
('");