poniedziałek, 19 października 2009
Jesienny pocieszyciel

Niezmiernie ucieszylo mnie dzisiajsze słońce. Ledwo co skończyło się lato a ja już za nim tęsknie. Mam po dziurki w nosie zimna i deszczu, mimo że się jeszcze na dobre nie zaczeło. Jedynie co mnie cieszy w tej pogodzie to buszowanie po sklepach z kozakami. Od dłuższego czasu mam jakiegos fioła na punkcie butów.W wakacje latałam i szukałam sandałków, we wrzesniu półbutów a teraz wariuje na widok kozaków. Gdyby nie kosmiczne ceny butów to miałabym chyba tysiące par. Różnokolorowych i rzecz jasna wysokich. Podczas takiej pogody lubie także wieczory z dobrym filmem na dvd i kubkiem ulubionej herbaty lub gorącej czekolady. W piątek zrobiłam sobie taki wieczór. Puściłam film "wyznania zakupoholiczki" i siedziałam wtulona w ciepły sweter z herbata toffie. Achhh musze sobie takie przyjemności fundować częsciej, mimo braku czasu.

Makaron, który zrobiłam sobie niedawno poprawił mi nastrój. Nie dośc że był pyszny to jeszcze wspaniale wygladał. Uwielbiam kiedy makaron robi się fioletowy od jagód. Wszystko miało takie piękne koloru. W zwiazku z tym, że przy takiej pogodzie łatwo o przeziebienia, dla wzmocnienia odporności dodałam troche miodu. Zachęcam wszysich do chwilowego powrotu do lata ;)

Makaron

kilka truskawek

pół banana

garść jagód

2 łyżki miodu (można wiecej)

troche cukru wanilinowego

jogurt naturalny

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Jogurt naturalny mieszamy z cukrem wanilinowym i miodem. Banana kroimy na plasterki. Jagody i truskawki rozmrazamy w mikrofali(uzyskujemy wtedy fajny sok;)) Na makaron wykladamy posłodzony jogurt. Na jogurt banany, truskawki oraz jagody(nie wlewamy soku z owoców który powstał w miseczce podczas rozmrazania, ale nie przelewamy takze przez sitko. Nakładając jagody troche soku ma się nam dostac do makaronu ;).

17:11, emma001
Link Komentarze (9) »
niedziela, 11 października 2009
sernik z ananasem

Witam wszystkich i przepraszam za tą moją długa i niezapowiedziana przerwę. Najpierw miałam  problemy z komputerem, pózniej klasowy wyjazd i teraz dała  sobie jeszcze dodatkowy tydzień urlopu. Czas mija mi strasznie szybko. Jeszcze niedawno były wakacje a tu juz dzisiaj dziesiąty  października.  Październik to chyba miesiąc który lubie najmniej, wraz z listopadem. Przeraza mnie wstawanie rano, gdy za oknem jeszcze ciemno. Patrze na zegarek i nastawiam kolejne drzemki do momentu aż zorientuje się, że powinnam juz od pewnego czasu być na nogach. Zrywam sie wtedy szybko i wszystko robię w biegu. Nie mam ani sekundy spokoju. Wychodze z domu i jest mi zimno. Mimo iż jest pażdziernik to nosze już zimową kurtkę, jednak nadal jest mi zimno. Pociesza mnie jedynie myśl, że juz coraz bliżej świąt. A skoro jstesmy już w temacie świat... We wtorek poszłam na zakupy do lidla. Przy kasach o mało szczena mi nie opadła jak zobaczyłam.... świąteczne słodycze. Od zawsze w slepach choinki, bombki itp są dużo przed czasem ale żeby na początku listopada? to juz lekka przesada.

 SERNIK Z ANANASEM:

Składniki:

Na ciasto:

3 szklanki mąki

kostka margaryny

5 zółtek

3 łyżeczki proszku do pieczenia

3/4 szklanki cukru

Na mase serową:

500g białego sera

jajko

1 budyń śmietankowu

1/2 szklanki cukry pudru

1/2 kostki masła

Dodatkowo:

5 białek

szlanka cukru

puszka ananasów

 

Ciasto: Mąke z proszkiem przesiekać z masłem. Dodaż zółtka, cukier. Ugnieść. Podzielić na dwie częsci. Jedną rozwałkować i przelożyć na blaszke, drugą schować do zamrazalnika.

Masa serowa: Składniki utrzeć na jednolity gładki krem. Przelać na blaszkę (na wczescniej wyłozone ciasto). Ananasy pokroić na drobne kawałki i rozłożyc na wierzchu.

Białka ubić z cukrem na sztywną pianę i rozsmarować na wyłożonych wczesniej ananasach.

Drugą częsc ciasta wyjmujemy z zamrazalnika i trzemy na tarce  o dużych oczkach na piane z białek. Wstawić do piekarika na około 50 minut w temperraturze 180stopni

Cernik bierze udział w:

18:57, emma001
Link Komentarze (16) »
('");